Strona główna
Porady
Tutaj jesteś
Tunele, skrzynki czy kamień? Jak wykonać rozsączanie, żeby nie utopić ogrodu

Tunele, skrzynki czy kamień? Jak wykonać rozsączanie, żeby nie utopić ogrodu

System rozsączania to „układ wydechowy” twojej oczyszczalni lub deszczówki. Możesz mieć najlepszy zbiornik i najdroższą pompę, ale jeśli woda nie ma gdzie „uciec” do gruntu, cały system jest bezużyteczny. W praktyce widzę dwa scenariusze: albo inwestor przesadza z oszczędnością i zakopuje byle jakie rury w glinie, albo przepłaca za kosmiczne technologie tam, gdzie wystarczyłby zwykły żwir.

Jak dobrać system do gruntu i nie dać się naciągnąć na rozwiązania, które po 5 latach się zamulą? Rozbieramy temat na czynniki pierwsze.

Skorzystaj z usług: https://dometric.pl

Co jest lepsze: tradycyjny drenaż na kamieniu czy tunele rozsączające?

Tunele rozsączające są lepszym wyborem na małe działki, ponieważ mają 3-krotnie większą pojemność retencyjną niż żwir, co pozwala skrócić długość nitek drenażowych o połowę, jednak są znacznie droższe od tradycyjnego drenażu na kamieniu.

To czysta matematyka objętości.

  • Drenaż tradycyjny: To rura perforowana obsypana płukanym kamieniem. Woda stoi w przestrzeniach między kamykami. Kamień zajmuje ok. 70% objętości wykopu, a na wodę zostaje tylko 30%. Musisz więc przekopać spory kawał działki, żeby to zadziałało.

  • Tunele/Skrzynki: To puste w środku konstrukcje z tworzywa. Przypominają odwrócone korytka. Tam 100% objętości to magazyn na wodę.

Kiedy co stosować? Jeśli masz hektar pola i piasek – bierz kamień. Jest tani i „głupoodporny”. Jeśli masz mały ogródek w zabudowie szeregowej, tunele są jedynym ratunkiem, bo zmieścisz wydajny układ na kilku metrach kwadratowych. Pamiętaj jednak, że tunele wymagają precyzji. Źle wypoziomowane nie będą pracować całą powierzchnią.

Czy można zrobić rozsączanie w glinie?

Bezpośrednie rozsączanie w glinie jest niemożliwe i prowadzi do powstania „efektu wanny”, dlatego konieczne jest zastosowanie wymiany gruntu pod drenażem lub studni chłonnej, jeśli warstwy przepuszczalne są głębiej.

To najczęstszy błąd, który kończy się telefonem do serwisu: „Panie, woda stoi na trawniku”. Glina nie pije wody. Jeśli wykopiesz w niej dziurę, włożysz rury i zasypiesz – stworzysz szczelny basen. Woda z oczyszczalni czy rynien napłynie, ale nigdzie nie odpłynie. Zgnije i wybije w najsłabszym punkcie (zazwyczaj przez właz).

Metody na glinę są dwie:

  1. Kopiec filtracyjny: Usypujemy górkę z piasku nad poziomem gruntu (często stosowane przy oczyszczalniach).

  2. Studnia chłonna: Wiercimy głęboko, by przebić się przez warstwę gliny do piasku, który często leży 2-3 metry niżej.

Przed wbiciem łopaty zawsze zrób prosty test. Wykop dołek, wlej wodę i zmierz stoperem, jak szybko znika. To tańsze niż poprawianie instalacji za 10 tysięcy złotych. W trudnych przypadkach warto zamówić profesjonalne badania geologiczne.

Dlaczego systemy rozsączania zatykają się po kilku latach? (Błąd Geowłókniny)

Najczęstszą przyczyną awarii jest błędne owinięcie samej rury drenażowej geowłókniną, co powoduje natychmiastowe zaklejenie porów materiału przez drobinki osadu; geowłóknina powinna oddzielać cały wykop (kruszywo) od gruntu rodzimego.

To „śmiertelny grzech” wielu instalatorów. Owijają rurę „żeby się nie zamuliła”. Efekt jest odwrotny. Na styku rury (gdzie wypływa woda) tworzy się biofilm – gęsty kożuch bakteryjny. Jeśli owiniesz rurę materiałem, ten kożuch zaklei go w rok jak gips. Woda przestanie wypływać z rury, mimo że kamień dookoła jest czysty.

Prawidłowy przekrój wykopu wygląda tak (od środka):

  1. Rura (goła, bez otuliny!).

  2. Kruszywo płukane (np. frakcja 16-32 mm).

  3. Dopiero teraz geowłóknina – oddzielająca kruszywo od ziemi, którą zasypujemy rów.

Dzięki temu woda swobodnie wypływa z rury w kamienie, tam się doczyszcza, a geowłóknina chroni kamienie przed zabrudzeniem ziemią z zewnątrz.

Jakie rośliny można sadzić nad drenażem?

Nad systemem rozsączania można sadzić trawę i rośliny z płytkim systemem korzeniowym, natomiast bezwzględnie należy unikać drzew i krzewów szybkorosnących (wierzba, brzoza, orzech), które korzeniami zarosną i zniszczą rury.

Korzenie czują wilgoć i azot (nawóz) płynący ze ścieków. Dla wierzby czy tui drenaż to szwedzki stół. Cienkie korzenie potrafią wejść przez mikroskopijne otwory w rurach drenażowych i w środku rozrosnąć się w czop, który całkowicie zablokuje przepływ. Widziałem rury fi 110 mm zatkane korzeniami tak szczelnie, że nie dało się wbić śrubokręta.

Bezpieczna odległość dużych drzew od drenażu to minimum 3 metry. Jeśli musisz przejść rurą obok drzewa – rura musi być pełna (nieperforowana) i najlepiej dodatkowo zabezpieczona.

Podsumowanie

System rozsączania to element, którego nie widać, a od którego zależy wszystko. Nie oszczędzaj na kruszywie (musi być płukane, a nie zwykły pospółka z piachem) i pilnuj zasady z geowłókniną. Lepiej wydać 500 zł więcej na etapie budowy, niż 5000 zł na dewastację ogrodu po trzech latach, gdy system „stanie”.

Artykuł sponsorowany

Redakcja jadka.pl

Miłośnicy zdrowej kuchni i aktywnego wypoczynku. Radzimy jak dobrze i tanio zjeść, a przy tym nie nadłożyć zbędnych kilogramów.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?